Muos
newyork
|
Hello you have very good site. Thank you for good. Hopefully this information will have forever. |
erka
|
No, są świetni !!!, wiesz, podobnie jak wszystko inne- znam ten teatr z przeglądów i cieszę się że mogli wystąpić.
Za opóźnienia przepraszam, naprawdę nie moja wina
Pozdrawiam!!! |
Tomek B.
Ozimek
|
Robert, gratuluje imprezy 5 czerwca 2010. Mimo, że poprzeczkę naszej biologii postawiłeś wysoko (od 20.00 do 4.00), to warto było przygotować tę noc. Choćby dlatego, że mogliśmy obejrzeć spektakle teatrów mało lub nie znanych u nas, choć o kilku słyszałem. Skąd wziąłeś to MOMO? Są świetni. |
Ostry Prezes z Dojpy
|
jo-u Robo. Dowiedzialem ze masz urodziny miales. W zwiazku z tym nakazuje Ci duzo szczescia. |
Gosiu
Daleko
|
Najukochańszy Robaku Konowaliku vel Bolerko Korwatinie! Alias Treborze Kilawonoku! Alias Wrotkole Nieboraku!
Dzisiaj są Twoje urodziny...
I choć tego dnia nie lubisz, ja jedynie ?gwoli przypomnienia? składam Ci życzenia...
I choć Rysio Rynkowski zaśpiewałby Ci, ?aby całe życie twe zawsze tak pachniało jak bzy?, to ja wiem, że smrodu bzów nie znosisz, więc życzę czego innego...
(A jak już przeczytasz to, czego Ci życzę- zobacz, ile Ty, kurna, spektakli zrobiłeś i w ilu zagrałeś!!! Myślałam, że się zesram wypisując je wszystkie! )
Życzę Ci, żeby Pupere zawsze mogło stać się Bis Pupere dzięki magicznej Skurdalskiej mocy Learo inferno a tri doceri. Żebyś nigdy nie był ani Kozłem, Ofiarą ani tym bardziej Kozłem Ofiarnym, żeby żaden Henryka Sienkiewicza Krzyżak, żaden Kopciuszek, Smok ani tym bardziej Smok Wawelski nigdy Cię nie dutknęli brudnymi paluchami, żeby Twe teatralne przygody były bardziej niewiarygodne niż Przygody Sławnego Nieustraszonego I Nad Wyraz Prawdomównego Barona Munchhausena, a żeby opisy Niecnych Czynów Jego Wrogów Mających Na Celu Skalanie Jego Dobrego Imienia nie dosięgały do piętom temu, jak Ty możesz zmiażdzyć Horynieckie zwycięstwo spektaklu o Naszej Klasie lub innej nastoletniej kupie. Życzę Ci także, żeby Jaś i Małgosia nigdy nie naruszyli czerwieni kaptura Czerwonego Kapturka (z bratem już negocjuję, bo ja się z tej bitwy- tylko z okazji Twoich urodzin- oficjalnie i publicznie wycofuję), żeby co najwyżej po praniu okazało się, że Kapturek jest trochę Zielony. Życzę Ci także, żeby Falstaff, Albo Will Co Kilka Chwil mogli popijać Herbatkę We (Frankurcie?, Wiedniu?- niepożądane skreślić).
Życzę Ci, żeby Twoje życie było spokojne, żebyś nie musial nikogo tak znielubić, jak Dzieci Nienawiści, Czyli Romeo i Julia, żeby jeszcze conajmniej z Trzy Razy okazało się, że Szekspir, którego tak lubisz jednak żyje, bo przecież nie jest żadnym Idiotą, żeby się dać skazać w jakimś Procesie Magnetyzera, lub żeby ktoś dokonał na nim Zbrodni i poniósł Karę strzelając do niego z Kalibra Dużego I Małego, żeby imprezy na scenie i poza nią były conajmniej tak krwawe jak Makbet I Tania Jatka, żeby scena była jak Hamlet Or Not jak Hamlet, a żeby w Trenie Fortynbrasa Czyli Mówi Marlowe to nie Hamlet był martwą mrówką, ale Jabba... Życzę Ci również, żeby na każdej drodze, którą Fieter obierze- nawet Na Drodze Do Edo- Teart Twój umiał ze Trzy Razy w samym pociągu zrobić jakieś Trzy Wariacje Z Epilogiem, życzę Ci również, żebyś nigdy nie musiał czekać na to, aż się wszyscy zejdą na próby i żeby nie było to Czekanie Na Godota. Co najwyżej czekanie na Pióra, który zjawi się z wielkim kubkiem kawy, Czapę zjawiającego się z kacem, Tomka H. zjawiającego się z butelkami wódek, Tomka B. zjawiającego się z tonami mebli, Justynę M. zjawiającą się z dwoma (!) Arturami i Alicją, Witka S. zjawiającego się z odwiecznym ?kur.a!? na ustach, Ori zjawiającą się z Ciszkiem, która nie ?robiła? akurat ani frytek ani pierogów, dlatego wciąż żyje, Krecika zjawiającą się w każdy inny dzień oprócz środy, Łukasza B. zjawiającego się w nowych żółtych butach...
Życzę Ci także, żebyś nam żył sto lat! Żebyś nigdy nie był jak Dziadek, ani tym bardziej, jak Babcia, Którzy gdy Upadną mogliby Przemienić się w Ludzi w Futerałach. Żeby nie przydarzyły Ci się żadne nieszczęścia, żeby nikt się Nie Włamał do Twego domu, jeśli by tylko jakiś ktoś o tym pomyślał, oby Zwariował z powodu tego Włamania. Żeby nie straszyły Cię żadne Duchy pokojowe, lub te, co żyją W Internatach, w których śpimy jeżdząc na przeglądy... Żeby nie straszne były Ci żadne Biesy ani Myszy (nawet te Natalii Mooshaber- wiemy, że to dziwne, doprawdy dziwne, ale nie chcemy nic mówić), żebyś umiał rozwiązać każdą Łamigłówkę, choćby nie wiadomo jak Postmodernistyczna ona była. Żebyś nie był pechowcem, jak Józef K., ani jak sam K., żebyś nie był Anatomiczny jak Gentleman, żebyś raczej jednym Telefonem, choćby tym W Ostatniej Nowelce umiał poradzić sobie z każdą CSI... Kryminalną Zagadką Ozimka. Życzę także Tobie, ale i Lotte i Orcie (czy ?to? się tak odmienia? ), żeby kiedyś, choćby na Końcówce przyszłego roku- mogło odbyć się ich wspólne Spotkanie, czy to na Herbacie, wódeczce, czy scenie... Czy to w Londynie, jednej lub Drugiej Pradze, Szanghaju lub innym Bombaju... Taka Wizyta byłaby czymś pięknym dla Sióstr i Ojca! Czymś tak milutkowym, że aż lepszym niż Powrót Fatmana, czy nawet niż sam Fatman czy Łorever! Byłaby lepsza niż oferta Last Minute do Kosmosu! Niż Remake Gombrowiczurke i Święta Doktora Libedsteina raze wzięte!
Ale życzę i Tobie i sobie, i Gosi D., żeby wtedy nie padało, no bo wiadomo co się dzieje, kiedy pada... A nie chcemy przecież mieć żadnej Wody w Płucach. Żebyśmy sobie wtedy pogadali o wszystkich tych Rzeczach, o których wciąż gadać nie zdążamy... Żebyśmy powspominali, jak to było w Hesusa Early Dniach... Żebyśmy jak zwykle pośpiewali o tym Hesusie Zwycięzcy, co nawet Śmierć Zwycięży, jak i o pewnej damie, co Była Piękna I Cicha Jak Sosna lub inna wiosna. Żebyśmy śpiewali Z Dala Od Anielskich Chórów, żebyśmy śpiewali tak głośno, żeby usłyszał nas nawet Nasz Człowiek w Hawanie, a nawet Basilissa Teofano, kimkolwiek jest! Żeby Woody Allen się dołączył, a co tam on! Żeby nawet Pinokio Syn Frankensteina i sam Dr Frankenstein się dołączyli, a Gombrowicz i Hrabal zbudzili (bo Szekspir wciąż ma swoje 3 życia), żeby każdy Trup się zbudził! To by była biba! I żebyśmy się tarzali po scenie, przytuleni jak bobry nad potokiem, żebyśmy nawet mogli powiedzieć Słów Kilka O Miłości, która była, i przyjaźni, która została... Bardzo za Tobą tęsknię.
|
krecik
|
dźwięk światłowi nie równy -Biesy |
Agata
Brzeziny
|
To chyba najodpowiedniejsze miejsce na ten wpis: [*] [*] niech Rafał spoczywa w pokoju (r.i.p.)... nie wiedziałam nawet, że już nas opuścił;( |
GosiUUU
Daleko
|
3mam kciuki za każde Wasze przedsięwzięcie, Wy moje wariaty! A raczej "czymam" kciuki. "Dziś piękność Waszą w całęj ozdobie widzę i opisuję, bo tęsknię po Was!"
Pozdrawiam |
erka
|
cieszę się, że wygląda jak fieter i mam nadzieje, że to jest fieter w dalszym ciagu |
Malena
somewhere
|
ja cie! wzruszyłam się patrząc se na tą stronę.już sto lat minęło a to wygląda jak Fieter prawdziwy! pozdrowienia i gratulacje moje szczere |
erka
|
Na to pytanie to już chyba tylko Tomek B. potrafi odpowiedzieć, ja niestety nie wiem |
Justyna
|
Chciałam tylko pozdrowić cały zespół teatralny i zapytać kiedy będzie jakiś spektakl teatru w O!parach? Tak dobrze się zapowiadał a teraz coś o nim ucichło...  |
perdurabo
|
" istnienie jest cierpieniem "
po raz kolejny szacunek za działalność |
erka
|
mea culpa!!! Ciszek już jest!!! Przepraszam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
Kret
|
Strona nie gorsza od sztuki....
zapomnieliście tylko o Ciszku
|
Jurkowski
K-K
|
Uuuu... Zajebiaszcza stronka! Od razu widać awans cywilizacyjny.
Czekam na otwarcie całości. Życzę powodzenia! |
Aga
|
Strona rewelacyjna!! A teksty...! Powodzenia na nowej e-ścieżce!! |
Gosiu przez małe u
|
Znowu jestem druga... Stronka robi wrażenie. |