random1.gif
Sułek Witold
Role w projektach filmowych:
  • "Kapusta o balladzie",
  • "Liście", "Kosmos, układ nerwowy i kawał słoniny",
  • "Judezombies",
  • "Dzikość strzelca" (serial-nieukończony).

Role w spektaklach Teatru Fieter:
  • "Learo inferno a tri doczeri" (Lepino)
  • "Bis Pupere" (Lepino)
  • "Kozioł, ofiara, kozioł ofiarny" (Mim)
  • "Henryka Sienkiewicza Krzyżaki" (Zbyszko z Bogdańca, Stary Mistrz Krzyżacki, Miś, Wojsko krzyżackie, Jagiełło, Jurand)
  • "Herbatka we..." (Szalony Kapelusznik)
  • "Szalone i niezwykłe przygody nieustraszonego i nad wyraz prawdomównego barona Munchhausena" (Munchhausen, Koń)
  • "Fastolf, albo Will co kilka chwil" (Henryk V)
  • "3 x Szekspir. Filmowe adaptacje szekspirowskie" (Marlowe, Lear)
  • "Zbrodnia i kara" (Raskolnikow)
  • "Kaliber duży i mały" (Drugi Brat, Mężczyzna, Piotr Stiepanowicz Onucyn)
  • "Ludzie w futerałach" (Kowalenko)
  • "Przemiana" (Prokurent, Sublokator)
  • "Postmodernizm" (Joe Doe)
  • "Myszy Natalii Mooshaber" (Aptekarz, Wezr, Scarcolli)
  • "Dwie Pragi" (Pepik, Prochazka)
  • "Nasz człowiek w Hawanie" (Segura)
  • "Telefony w ostatniej nowelce" (Psychiatra)
  • "Hesus. The Early Days" (Custer, Siedzacy Byk, Charles Bronson, Clayton, pijany cowboy)
  • "Myszy Natalii Mooshaber" (Wezr, Aptekarz, Scarcolli, Policjant, Pan Smirsch)
  • "Na drodze do Edo" (Wieśniak Masaki)
  • "Ludzie w futerałach" (Kowalenko)
  • "Skurdal" (Seiffert)
  • "Biesy" [2006] (Stiepan Wierchowieński)
  • "Lotte" (Lavenbrook)
  • "CSI. Kryminalne zagadki Ozimka" (Śledczy)
  • "McGuffin. Przyjaciele pana Bulbo" (Segura)
  • "O szkodliwości palenia"
  • "McGuffin. Making of" (Witek)
Role w spektaklach Teatrów KTO? i Następnego:
  • "Z dala od anielskich chórów" (Zmęczony morderca)
  • "Biesy" [2006] (Stiepan Wierchowieński)

komentarz: 1



(początki działalności w teatrze)

Kiedy Robertowi i Jankowi poszedł pierwszy spektakl - postanowiłem się przyłączyć (...) Szczerze mówiąc, nie pamiętam, jak dostałem się do teatru, chyba Robert mi zaproponował udział w spektaklu. Gdyby nie prywatna przyjaźń z Robertem, nie byłbym w ogóle w teatrze, bo to mnie nie interesowało. Robiliśmy spektakle raz w roku, do których były dwie do trzech prób przed występem. Bo w tym czasie więcej działaliśmy z pożyczoną kamerą. A poza tym w tym czasie grałem w zespole muzycznym. (...) Na pewno od tamtej pory rozwinęło się moje aktorstwo - mówi Witold Sułek - Role, które otrzymuję mobilizują mnie do tego , aby nad nimi pracować. Pierwszą rolę, którą musiałem rzeczywiście grać, była rola u Hurasa w "Zbrodni i karze". Bo Tomek wiele wymagał i oczekiwał konkretnych realizacji roli - ton, poza (...)

(na temat własnych ról w spektaklach teatru Fieter)
Jeśli Robert mi powie, że wszystko jest dobrze, to, to mi wystarcza. Jeśli nie ma żadnych uwag, to znaczy, że jest nieźle. Więc pozostaje zrobić to samo, co robiłem na próbach, tylko podczas występu. Bo trudno jest mieć zaufanie do kogoś jeszcze. Robert mówi, jak to teoretycznie ma być. (...) Nie traktowałem tych ról jakoś specjalnie, to znaczy nie przygotowywałem ich w domu, nie ćwiczyłem specjalnie. Wszystkiego uczyłem się podczas prób. To były bardzo żywiołowe spektakle i pewnie dlatego było możliwe takie podejście do roli. Od niedawna bardzo lubię role charakterystyczne, np. Segura, która to rola na początku bardzo mi się nie podobała. Ale kiedy nauczyłem się ją grać - zaczęła mi się automatycznie podobać. Zazwyczaj, kiedy czytam scenariusze, to mi się bardzo nie podobają. To wszystko nabiera barw już na scenie, a nie w momencie czytania. Najprawdopodobniej lubię te spektakle, w których dobrze mi idzie, w których grało mi się świetnie. W opinii zespołu najlepszą moją rola była ta w "Dwóch Pragach". Najwięcej osobistej pracy i przemyśleń włożyłem w spektakl "Telefony w ostatniej nowelce". Pewną perełką, rolą z której ja sam bardzo byłem zadowolony, była mała rólka Żyda w "Myszach Natalii Mooshaber". Na pomysł interpretacji tej postaci wpadłem przypadkowo, bo to wg scenariusza nie miał być Żyd. Ale mając długie włosy, mogłem wyciągnąć sobie pejsy i Robert się na to zgodził. To była jedna krótka rólka, ale będę ją zawsze pamiętał, bo udało mi się przez te dwie minuty stworzyć postać, która była zapamiętana. (...) Trzeba mieć dużo pokory w sobie, jeśli się nie ma głównych ról. Bo jest to męczące - siedzieć dwie godziny na próbie, nic nie robić czekająca na swoje wejście, które trwa dziesięć minut. W teatrze mam zamiar grać całe życie.

 

-- Pomyślności w Australii.
-- Chcecie mnie zatrzymać.
-- Niech pan wsiada.
-- Jedno z was mnie zatrzyma, kiedy będę wsiadał do pociągu.
-- Nikt. Nikt.
-- Ja wiem. Jeden z was mnie zatrzyma. Jeden z was.

WIZYTA

© 2021 Teatr Fieter | Powered by Joomla! | CMS