random1.gif
Feralna rocznica powstania Teatru Fieter
Redaktor: eRKa   
W marcu 2004 roku odbyły się obchody 13 rocznicy teatru Fieter (patrz Aktualności) Teatr Fieter składa serdeczne podziękowania wszystkim osobom: Justynie Wajs, Szymonowi "Prezesowi" Wajsowi wraz z zespołem, Agnieszce Fras-Sucheckiej, Pawłowi Wielgusowi z Chórem, Małgorzacie Sękowskiej, Sekcie Plastycznej, Heksagonowi Plastycznemu, Grupie Tanecznej, oraz Krewnym i Znajomym Królika, za okazaną pomoc, zrozumienie, oraz akceptację (???)
FERALNA STATYSTYKA TEATRU FIETER Teatr Fieter zrealizował w ciągu tych 13 lat 34 spektakle ( w tym dwa zostały powtórzone z inną obsadą i nieznacznymi zmianami. Powtórki nie dotyczą spektakli "Makbet czyli tania jatka", "Gomber i Gombratrup", "Henryka Sienkieicza Krzyżaki", wystawianych w różnych obsadach, ale traktowanych jako to samo przedstawienie).
Najczęściej wykonywaną czynnością podczas przedstawień tej grupy są sceniczne zabójstwa. We wszystkich spektaklach teatru Fieter ginęło ogółem (liczba może być większa na wskutek zawodności pamięci): 71 postaci scenicznych (włączając ponowne wystawienie - w nowej obsadzie - spektakli "Myszy Natalii Mooshaber" i "Hamlet, or not Hamlet"), prócz tego były jeszcze 3 fikcyjne śmierci (to znaczy - zabici wstawali i dalej grali jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło)
42 postacie sceniczne zostały zamordowanych, z czego :
  • 6 uduszonych
  • 6 podczas walki (głównie od miecza)
  • 3 otrute
  • 1 od wybuchu bomby
  • 17 zastrzelonych
  • 2 od siekiery
  • 5 od noża h.
  • 1 uderzona własnym dzieckiem
  • 1 utopiona
2 postacie sceniczne zginęły na wskutek nieszczęśliwego wypadku, 12 postaci scenicznych popełniło samobójstwo (strzelając do siebie, wieszając się lub rzucając z komina browaru) 10 postaci scenicznych zmarło śmiercią mniej więcej naturalną, 1 postać sceniczna pojawiła się na początku spektaklu jako trup 2 postacie sceniczne zostały stracone podczas egzekucji, 2 postacie sceniczne zginęły w wypadku.

Najczęściej ginącą osobą na scenie był (zestawienie obejmuje jedynie postaci grane przez te osoby, nie pomnożone przez ilość występów - wówczas liczba byłaby o wiele wyższa):
  • Witold Sułek (ogółem zginęło 13 postaci, które grał)
  • Robert Konowalik (zginęło 10 granych przez niego postaci, ale oprócz tego ginął jeszcze podczas zastępstw)
  • Tomasz Huras (zginęło 10 granych przez niego postaci)
  • Jan i Hanna Spólni (każde po 5 razy)
  • Mariusz Piórkowski, Justyna Mehl, Jurek Sagasz (po 4 razy)
  • 6. Kasia Siudeja, Gosia Dreling (po 3 razy - zestawienie dotyczy tylko ról w teatrze Fieter)
  • 7. Laura Owczarczyk, Olimpia Różańska, Iwona Konowalik (dwukrotnie)
Najczęściej zabijanymi osobami według wskaźnika procentowego byli: Tomasz Grzyb (zagrał w jednym spektaklu, w którym zginął - "K") oraz Laura Owczarczyk (dwie role, dwie śmierci) Osoba najbardziej kojarzona z rolami o zabarwieniu erotycznym to Justyna Mehl. Facet najczęściej grający postaci kobiece to Robert Konowalik ("Telefony w ostatniej nowelce", "Krzyżaki" - dwie role) Najmłodszą osobą grającą w spektaklu teatru Fieter była Martyna Konowalik (występując w "Zbrodni i karze" miała lat 5)
W spektaklach teatru Fieter pojawiło się przynajmniej 9 postaci scenicznych o których można było powiedzieć, że są chore psychicznie, albo mają spore problemy emocjonalne (choć są tacy, którzy twierdzą, że było ich znacznie więcej). Najczęściej były grane przez:
  • Roberta Konowalika (5 razy: Nikołaj w "Ludziach w futerałach", Blump w "Wodzie w płucach" i "Telefonach", Szalony kapelusznik w "Herbatce we...", Strażak w "Smoku Wawelskim", Urzędnik w "Idiocie"),
  • Tomka Hurasa (dwukrotnie: Idiota w "Idiocie", Bielikow w "Ludziach w furerałach"),
  • Witolda Sułka (dwukrotnie: Marcowy Zając w "Herbatce we...", Baron Munchausen w "Przygodach barona Munchhausena"),
  • jednokrotnie grywały taką postać: Oriana Janerka, Paulina Matura, Karolina Szczabel i Katarzyna Chodak (w "Myszach Natalii Mooshaber")
Jedynym spektaklem, w którym rolę główną (Alicji w Krainie Czarów) zagrała przypadkowa osoba z widowni, była nyska premiera spektaklu "Herbatka we..."
Najczęściej i najdłużej wystawianymi spektaklami teatru Fieter są "Henryka Sienkiewicza Krzyżaki" (od 11 lat) oraz "Smok Wawelski" (przez 8 lat).
Spektakle wystawione tylko jednokrotnie to: "Pupere", "Learo Inferno a tri doceri", "Bis Pupere", "Prawie Czerwony Kapturek gdyby nie Jaś i Małgosia", "Kozioł, ofiara, kozioł ofiarny", "Trzy razy Szekspir. Filmowe adaptacje szekspirowskie", "Idiota", "Herbatka we...", "3 x Fieter", "Kaliber duży i mały", "Fastolf, albo Will co kilka chwil", "Nasz człowiek w Hawanie".

Sikał w majtki na scenie Witold Sułek (oczywiście, nie naprawdę), podczas prezentacji "Dwóch Prag". Najprędzej przygotowanym spektaklem teatru Fieter był "Prawie Czerwony Kapturek gdyby nie Jaś i Małgosia". Został on wymyślony w pociągach relacji Ozimek - Fosowskie - Strzelce Opolskie, w drodze na przegląd teatrów lalkowych. Podczas tej krótkiej podróży została wymyślona fabuła i działania sceniczne, potem spektakl był wystawiony podczas przeglądu i zupełnie przyzwoicie przyjęty przez publiczność (jury zarzuciło mu jedynie wtórność wobec zeszłorocznego przedstawienia "Learo Inferno..."). Najdłużej realizowanym spektaklem był natomiast "Na drodze do Edo" (od marca 2003 do grudnia 2003, z poprawkami jednak aż do połowy lutego 2004r.).
Spektakle, które były niezrozumiałe nawet dla niektórych aktorów w nich występujących to "Myszy Natalli Mooshaber" oraz "Na drodze do Edo". Według niektórych (ale tylko niektórych) widzów do wykazu najtrudniejszych przedstawień zaliczyć należy ponadto "Wodę w płucach". Najbardziej żmudnymi próbami, oraz największym nasyceniem ponurych treści była "Końcówka". Według aktorów grających w tym spektaklu, podczas prezentacji powinno rozdawać się publiczności żyletki lub inne ostre narzędzia.
Do najkrótszych spektakli teatru Fieter należą: "Pupere", "Learo Inferno a tri doceri", "Gomber i Gombratrup" oraz "Bis Pupere". Zdecydowanie najkrótszą formą teatralną, prezentowaną jednorazowo poza pozostałymi nowelami całego spektaklu było "Się" - środkowa nowelka spektaklu "Trzy wariacje literackie" (Trwała około 3 - 4 minut).
Najdłuższe przedstawienia teatru Fieter to "Myszy Natalii Mooshaber" oraz "Trzy razy Szekspir" (oba trwały ok. 1,5 godziny). Na dalszym miejscu znajdują się: "Końcówka", "Czekając na Godota", "K." oraz "Telefony ostatniej nowelce". Największym skandalem w wykonaniu teatru Fieter była horyniecka prezentacja spektaklu "Hesus. The Early Days". Zespół został wówczas posądzony o wszystkie z możliwych przestępstw, a także o nawoływanie do wojny polsko - irackiej (?).
Najmniejszą frekwencję na spektaklu teatru Fieter odnotowaliśmy podczas ozimskiej premiery "Zbrodni i kary" w 1996 roku. Podczas spektaklu aktorzy chcieli zapalić światło by zorientować się, czy jest ktoś na widowni. Było około 10 osób, mniej więcej tyle samo występowało na scenie. Najdziwniejszym zakończeniem spektaklu teatru Fieter był finał przedstawienia "Prawie Czerwony Kapturek gdyby nie Jaś i Małgosia". Dwaj aktorzy grający w tym spektaklu (W. Sułek i R. Konowalik), uciekli ze sceny, pozostawiając na niej osoby wyciągnięte z widowni i maszerujące w kółko z gałązkami w ręku.

Wpadki i katastrofy
Podczas spektakli teatru Fieter zdarzyło się kilka mniej lub bardziej groźnych wypadków oraz wpadek:
  • Tomasz Huras spadł ze sceny podczas premiery "Fastolfa" na scenie nyskiego Domu Kultury,
  • Robert Konowalik stracił przytomność przy upadku podczas wystawiania "Makbeta" na scenie w Ozimku
  • Mariusz Piórkowski korzystał z pomocy medycznej po spektaklu "Postmodernizm" (Ozimek)
  • Robert Konowalik grał ostatnią scenę w "Krzyżakach" ze spływającą krwią z rozbitej głowy (Tychy)
  • Robert Konowalik publicznie nazwał "idiotą" osobę z widowni - członka teatralnego zespołu złożonego z osób niepełnosprawnych umysłowo - podczas spektaklu "Krzyżaki" wystawianego w Zgierzu.
  • Również podczas "Krzyżaków" - tym razem wystawianych w Horyńcu Zdroju, na scenę z widowni została przez nas wprowadzona osoba niewidoma, przy całkowitej nieświadomości występujących w spektaklu aktorów, którzy do końca nie zdawali sobie sprawy z tego faktu. Robert Konowalik posadził następnie tę osobę na krześle, zwracając się do niej z tekstem: "Stąd sobie możesz dalej oglądać przedstawienie".
  • Na samym początku spektaklu Teatru Następnego Karolina Szczabel w ciemności stłukła szklaną butelkę - rekwizyt.
  • Podczas ozimskiej prezentacji"Myszy Natalii Mooshaber" w 2000r. Kasia Siudeja zapaliła sobie włosy od ustawionych wzdłuż sceny świeczek.
  • W trakcie nyskiej prezentacji "Procesu Magnetyzera" zawaliła się szafa dwudrzwiowa, ustawiona pośrodku sceny. Aktorzy grali pomimo tego, choć pewna ich część jednak się zaśmiała.
Fobie i lęki
  • Hanna Spólna grając w "Wodzie w płucach" każdorazowo bała się, że zostanie utopiona
  • Witold Sułek wchodził po drabinie na szczyt ozimskiej sceny pomimo lęku wysokości
  • Tomasz Huras był najbardziej zdenerwowaną osobą podczas premier teatru Fieter. Wiele razy obelżywie wyrażał się o spektaklu, w którym miał zamiar za chwilę zagrać, jeden raz wystąpił w stanie wskazującym na spożycie ("Fastolf..."), jako reżyser własnych spektakli najczęściej oglądał je z butelką czegoś mocniejszego pod ręką.

ERRATA (rok 2009)
Tak jak powyższa wyliczanka, errata dotyczy wyłącznie spektakli Teatru Fieter (wliczając Biesy- realizowane wspólnie z Teatrem KTO?

Do roku 2009, wliczając poprzednie statystyki, najczęściej ginącymi na scenie osobami były:

* Robert Konowalik (ogółem zginęło 16 postaci scenicznych które zagrał- wliczając dwukrotnie Ojca ze spektakli Lotte i Orte)
* Witold Sułek (15 postaci- z tym, że jedna z nich nie na pewno- spektakl Skurdal) 
Pozostałe osoby bez zmian, prócz Hani Spólnej- dodatkowa śmierć, a więc 6 postaci graych przez nią, plus Wojtek Siudeja- dwukrotnie.


Najczęstsze przyczyny zgonów:
6 uduszonych

6 podczas walki (głównie od miecza)

3 otrute

1 od wybuchu bomby

18 zastrzelonych

2 od uderzenia młotkiem
2 od siekiery

5 od noża h.

1 uderzona własnym dzieckiem

1 utopiona
1 od poderżnięcia gardła (ta sama postać, w dwóch róznych spektaklach)
2 postacie sceniczne zginęły na wskutek nieszczęśliwego wypadku, 15 postaci scenicznych popełniło samobójstwo (strzelając do siebie, wieszając się lub rzucając z komina browaru) 14 postaci scenicznych zmarło śmiercią mniej więcej naturalną, 2 postacie sceniczne pojawiły się na początku spektaklu jako trup 2 postacie sceniczne zostały stracone podczas egzekucji, 2 postacie sceniczne zginęły w wypadku.

 

-- Głupi jesteś. Taką piła to sobie możesz kłódkę do piwnicy przeciąć, a nie człowieka. Poza tym, wtedy byłoby dużo krwi, wiesz ile jest krwi w człowieku?
-- Wiem tylko, że wody coś z osiemdziesiąt procent.
-- Krwi jest mniej niż wody, ale i tak dużo.

TELEFONY W OSTATNIEJ NOWELCE

© 2021 Teatr Fieter | Powered by Joomla! | CMS